Nie mam się w co ubrać, czyli Joasia Glogaza o slow fashion.

IMG_20150805_101811

Mam nieco ponad 60 sztuk ubrań w szafie, wliczając w to buty i zimowe kurtki. Czy jest jeszcze coś w minimalizmie i powolnej modzie, co może mnie zaskoczyć? Joasia Glogaza uświadomiła mi, że niejedno!

Slow Fashion jest książką przede wszystkim dla tych kobiet*, które gubią się w swojej szafie. Dla tych, które nie umieją znaleźć swojego stylu, mimo że mają mnóstwo ubrań, ale też dla tych, które mają dość niszczących się po kilku praniach ciuchów i niekończących się przez to zakupów.

Joasia w bardzo prosty sposób, bez lania wody, w trochę pamiętnikowej formie, opowiada o tym, jak odnaleźć siebie, odetchnąć, znaleźć swój styl i wydawać mniej na ubrania. Podaje jasne, proste rady i wskazówki, jak budować garderobę, od czego zacząć, o czym nie wolno zapomnieć i jak chodzić na zakupy, żeby znaleźć to, czego szukamy i być zadowolonym z rzeczy, które wiszą w naszej szafie.

To nie jest książka dla minimalistek i o minimalizmie. Jest dla kobiet, które po prostu chcą mieć dobrze zbudowaną szafę, nie ważne ile wieszaków będzie w niej wisiało. Dla tych, które w swoich ubraniach chcą czuć się jak w drugiej skórze. Które codziennie będą otwierać drzwi szafy z uśmiechem i pewnością siebie, a nie grymasem „nie-mam-co-na-siebie-włożyć”. Brzmi jak dobra bajka, ale najlepsze jest to, że w końcu możliwa.

Joasia na co dzień prowadzi bloga styledigger.com, gdzie pisze więcej o slow fashion i pokazuje niezwykłe miejsca w Polsce. Jest też właścicielką najweselszego psa Internetu, Chrupka.

Uwielbiam tego piesełka najbardziej na świecie ♡♡♡ #dog #doggie #dogstagram #dogsofinstagram #mix

A post shared by Joanna Glogaza (@joannaglogaza) on

* Przykro mi, Panowie, nie znajdziecie tu zbyt wiele dla siebie. Przez to, że od zawsze ubieracie się slow i wybieracie porządne ciuchy, mało kto produkuje słabej jakości ubrania na jeden sezon do działów męskich. Za to moda damska jest jak najbardziej fast, a sklepy zalewają fale taniego, paskudnego poliestru albo najgorszej jakości bawełny, które nie potrafią przetrwać jednego sezonu, co napędza zakupową machinę. Dlatego panie kupują dużo, bezmyślnie („bo tanie”), a potem płaczą przed otwartą szafą, wypchaną po brzegi, że, oczywiście, nie mają co na siebie założyć. Właśnie dla takich kobiet jest ta książka.

Reklamy

Podziel się swoim zdaniem.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s