Zapomniałam o książkach, czyli mój czytelniczy update.


shot_1396171044292

Właśnie zauważyłam, że od lutego na blogu nie pojawiła się żadna typowo książkowa notatka. Blog z założenia książkowy stał się raczej podróżniczym. I to nie tak, że ja nie czytam. Czytam, oceniam na Biblionetce i GoodReads, ale nie wiedzieć czemu się nie dzielę. No to dziś zbiorowy post o tych najciekawszych lekturach ostatnich miesięcy.

 

W drodze Jack Kerouac

Porwałam się z motyką na słońce biorąc do ręki trudną i ważną książkę, z dużą ilością lekko przeterminowanego potocznego słownictwa w oryginale. Bardzo ciężko mi szło, wiele nie zrozumiałam, ale dokończyłam. I na pewno wrócę. Lubię książki i filmy drogi, lubię zwiedzać świat z bohaterami. Ale przy następnym czytaniu chcę odkryć dlaczego jest aż tak ważna dla Amerykanów.

 

shot_1398347637809

Portret Doriana Greya Oscar Wilde

Pod wrażeniem ekranizacji, musiałam w końcu sięgnąć po oryginał. Nieco różni się od filmu i zaskakuje zakończeniem. To klasyka literatury, którą warto znać. Choćby po to, by zrozumieć, że każde wypowiadane przez nas słowo jest ważne i że nigdy do końca nie jesteśmy w stanie kierować swoim życiem.

 

Nędzole Zbigniew Masternak

Czytałam Księstwo w gimnazjum, raz przepadając w świecie baśni, raz z rumieńcami na twarzy. Nędzole są zupełnie czymś innym, choć jakby kontynuacją losów głównego bohatera i dalszą częścią autobiografii pisarza. Hasła z okładki nie kłamią. Masternak rzeczywiście rozlicza polskich emigrantów i opisuje życie za granicą bez koloryzowania. Czasem może pisze aż zbyt dosadnie, być może kontynuuje momentami baśniowy świat, ale zwraca uwagę na ważne sprawy. Kwestię uczciwości, „polaczkowatość”, stereotypy… A to, co się nasuwa po przeczytaniu, to refleksje na temat rozwiązania problemu. Czy jest to w ogóle możliwe? I jak wychowywać nowe pokolenie, żeby nie popełniało błędów starego?

 

DSC01045

Przygoda z owcą Haruki Murakami

Tęskniłam za tym magicznym światem zagadek i tajemnic. Takim, w którym nic nie wiadomo. Gdzie realizm miesza się z fantazją. Czytając Murakamiego ma się wrażenie, że każdy z nas ma przebyć wyznaczoną przed urodzeniem drogę, wypełnić los. I bez względu na to, co postanowimy, nasze życie będzie kierowane jakby z góry. Będziemy żyli nie mając wpływu na nie. Nie mogę się z tym zgodzić, wierzę, że mamy ogromny wpływ na to, co się z nami dzieje. Dlatego nie wiem, co mnie tak mocno przy Murakamim trzyma. Być może ten inny, niezrozumiały dla mnie świat.

 

Dziewczyny Atomowe Denise Kiernan

To książka tak ciekawa i rozbudowana, że warto jej poświęcić osobny post.

 

RockMann, czyli jak nie zostałem saksofonistą Wojciech Mann

IMG_20140830_095822

Kolejna przezabawna książka Manna, bogata w anegdoty i historie z życia  dziennikarza. Niezwykle lekka, pozytywna lektura, ale nie głupia i nie banalna.  Przygotujcie się na sporą dawkę śmiechu, opowieść o muzyce lat 60, 70, 80 i 90  oraz zaglądanie za kulisy najważniejszych koncertów w Polsce Ludowej.

 

 

 

 

 

 

 

Przeczytałam nieco więcej, choć nie jestem zadowolona z wyniku. Mam wątpliwości, czy uda mi się wypełnić wyzwanie GoodReads. Ale nie dam się zwariować. Książki czytam dla przyjemności, nie z przymusu. Dodatkowo dwa pierwsze dni na uczelni uświadomiły mi, że to będzie bardzo ciężki semestr, a ja nie dam się po raz kolejny uśpić. Zostało mi półtora roku do tytułu, to się musi udać :) Trzymam kciuki za wszystkich studentów i maturzystów – damy radę!

Reklamy

Podziel się swoim zdaniem.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s