Nowy cykl: Łap Kraków

łap kraków

Od dwóch lat mieszkam w Krakowie. Było to moje wymarzone, wyśnione miasto, trochę jak takie Eldorado. Kraina mlekiem i miodem płynąca. Kiedy wcześniej przyjeżdżałam do Krakowa, potrafiłam godzinami siedzieć na Rynku i karmić gołębie, albo szwendać się bocznymi uliczkami zaglądając do okien kamienic. Aż wreszcie zobaczyłam na koncie kandydata na studia status: zaakceptowana! Nacieszyć się nie mogłam. Moim głównym planem było nie studiowanie, a poznawanie miasta.

Po semestrze jakoś o tym zapomniałam. Nie wiem czemu, może wciągnął mnie jednak wir studiów, a może na Miasteczko było dużo bliżej niż na Rynek, a może… Kraków mi spowszedniał? Stał się po prostu miastem, w którym mieszkam, studiuję i pracuję. W którym chodzę spać, a Wawel mam na wyciągnięcie ręki. Chyba w tym cały problem. Gdy jesteś turystą, najlepiej chcesz zobaczyć wszystko, bo druga okazja może się nie powtórzyć. Gdy jesteś mieszkańcem, uważasz, że będziesz mieć jeszcze milion okazji do poznania miasta.

I wtedy okazuje się, że za półtora roku się stąd wyprowadzasz. Panicznie łapiesz się wszystkiego, chcesz odhaczyć każdy punkt na swojej długiej liście „do zrobienia w Krakowie”.

Dwa lata przeleciały mi przez palce. Z mojej długiej listy nie odhaczyłam nawet połowy. Czas to zmienić. Czas złapać Kraków, zanim mi ucieknie. Albo raczej: zanim ja z niego ucieknę. W tym tygodniu cofnęłam się do czasów matury, stworzyłam swoją listę „do zrobienia w Krakowie”, wykreśliłam to, co już zrobiłam, dzielę się nią z Wami i będę sukcesywnie odhaczać kolejne punkty, a efekty zobaczycie na blogu. Jedno jest pewne: to nie będzie nudny rok.

to do in krakow

Kliknij w obrazek, żeby zobaczyć szczegóły.

Teraz zadanie dla Was.

Po pierwsze. Jeśli jesteście z Krakowa, bądź robiliście coś fajnego w tym mieście, pomóżcie mi uzupełnić listę.

Po drugie. Każdy z Was ma na pewno swoją listę rzeczy do zrobienia, której nigdy nie wypełnił. Listę postanowień noworocznych, miejsc do odwiedzenia, słów do powiedzenia bliskim, zdjęć do zrobienia, rzeczy do posprzątania. Znajdźcie je lub spiszcie od nowa.  Sprawdźcie ile już udało Wam się zrobić. To jest najlepszy moment, bo nic tak nie motywuje, jak już skreślone zadania :) Na te punkty, o których zapomnieliście dajcie sobie racjonalną ilość czasu i zacznijcie wypełniać. Powodzenia!

Reklamy

6 thoughts on “Nowy cykl: Łap Kraków

  1. zaliczylam wszystkie kopce. jeden o wschodzie. jeden o zachodzie. jeden po pijaku. jeden w czasie najwiekszej mgly. na jednym bylam swiadkiem oswiadczyn znajomych…
    kielbasek z nyski noe bylo mi dane sprobowac. zapiekanki od endziora wielokrotnie. zazwyzaj po imprezie, pozno w nocy. mieszkalam przy placu wolnica wiec rzut kamieniem.

    ja bym dodala noc muzeow,
    frytki belgijskie z wawrzynca ponoc robia furore
    obecnie zaluje ze nie chodzilam do muzeum narodowego czesciej

    • Super! Kraków daje tyle fajnych możliwości, szkoda ich nie wykorzystać. O frytkach zapomniałam, faktycznie. Jutro będę na Kazimierzu, kolejny punkt z głowy. A Noc Muzeów obowiązkowo dopisuję :)

  2. Świetny pomysł z tą listą! Oby udało Ci się wszystko wypełnić :) Całkowicie Cię rozumiem, choć u mnie sytuacja jest trochę inna – od urodzenia (18 lat) mieszkam we Wrocławiu. W tym roku studia zaczyna tu moja kuzynka ze świętokrzyskiego. Nawet nie wyobrażasz sobie jak byli zdziwieni, kiedy wypytywali mnie o różne zabytki, miejsca we Wrocławiu, o których mówią dosłownie w całej Polsce a ja nie dość że nigdy tam nie byłam, to nawet o nich nie słyszałam! Na szczęście razem z kuzynką zaczęłam już trochę nadrabiać :)

  3. Pingback: Łap Kraków: Czy w Nowej Hucie straszy? |

  4. Pingback: W życiu chodzi o to, żeby robić rzeczy, które są dobre i sprawiają radość. |

Podziel się swoim zdaniem.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s