Coben po raz trzeci.

Dziś zdjęcie z bloga http://in-vissible.blogspot.com
gdyż mój egzemplarz oddałam w ręce właściciela
bez pyknięcia pamiątkowej fotki.

Czy ktoś wie, jak on tak potrafi, że siadam, czytam i już jestem w połowie? Nawet nie wiem kiedy skończyłam Bez śladu.

Myron wraca na boisko, bynajmniej nie po to, by grać. Tym razem dostaje zadanie odszukania dawnego kolegi z zespołu. Kolegi, któremu kiedyś podebrał żonę. Na jedną noc. A niedługo potem doznał kontuzji kolana.
Książka może nie tak atrakcyjna jak dwie poprzednie, ale warta przeczytania. Historia nie powala, trochę nudzi, a mimo to Bez śladu czyta się jednym tchem. Jest morderstwo, jest krew, są hazardziści i gangsterzy. Jest też sporo niedociągnięć (czy w ’96 naprawdę nie badano jeszcze odcisków palców na narzędziach zbrodni?) i „błyskotliwych” komentarzy zarówno Myrona, jak i narratora. Czy książka jest dobra – oceńcie sami.

Na początku roku postanowiłam sobie podjąć się wyzwania czytania książek seriami i przeczytania wszystkich książek danego autora. Seria o Myronie rozpoczęta, dwie inne powieści Cobena już za mną, prawie połowa „grubszej” twórczości Murakamiego też odhaczona, w niedzielę oficjalnie zakończyłam Jeżycjadę. Trzymajcie kciuki za resztę :)
Reklamy

Podziel się swoim zdaniem.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s