Powrót do Cobena.

Kilka lat temu sięgnęłam po jedną z Cobenowych książek. A potem po kolejne. Było to w czasach fascynacji wszelkimi serialami kryminalnymi. Byłam też wtedy przekonana, że zostanę w przyszłości fotografem kryminalistycznym. Potem okazało się, że mój chłopak jest wielkim fanem Harlana Cobena i posiada wszystkie książki jego autorstwa wydane w Polsce. Od dawna wiedziałam, że muszę ten fakt wykorzystać i w końcu zapoznać się z serią o Myronie Bolitarze.

Pierwszy tom Bez skrupułów towarzyszył mi w jednej trzygodzinnej podróży pociągiem w dwie strony i codziennie w autobusie. Kryminały mają do siebie to, że czytają się migiem. Możesz nie jeść, nie pić, nie spać, przypalić ziemniaki, przegapić przystanek, ale doczytasz. Dlatego się ich boję. Z Bez skrupułów było to samo. Lubię w książkach Cobena to, że trzyma w napięciu do końca. Dopiero na ostatnich kilku stronach zagadka się rozwiązuje i na nic obstawiane wcześniej zakłady. I tak się przegra.

Ze smakiem zabrałam się za drugi tom. I znów, to co oczywiste, wcale takim nie jest. Ciekawa jestem niesamowicie, jaka jest prawda.

Reklamy

2 thoughts on “Powrót do Cobena.

Podziel się swoim zdaniem.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s