PŁYTA: Paula i Karol "Whole again"

Nie wiem, jak to możliwe, że ich tu jeszcze nie ma, skoro do spółki z Cider Sky rozweselają mi trudne jesienno-zimowe dni. Zatem:

/

Chyba słucham tylko płyt-rozweselaczy. Wychodzę z założenia, że życie jest za krótkie, żeby marnować czas na nielubianą muzykę, książki, czy filmy. Paula i Karol mają niezwykłą lekkość, radość i są kompletnym oderwaniem od tego ciągłego polskiego paskudnego narzekania. Widać to już było po EPce Goodnight Warsaw i po debiutanckim, cieplutkim Overshare.

Na Whole again częściej niż wcześniej słychać Karola. Zdaje mi się, że jego zdolności wokalne się znacznie poprawiły – lub tonacje bardziej podpasowały. Tak czy siak, płyta brzmi lepiej niż poprzednie, lecz nadal bardzo swojsko i przyjemnie. Dla mnie jest piękną kontynuacją Overshare.

Zespół na koncercie robi furorę. Miałam okazję być na jednym z występów z trasy z Moniką Brodką. Całe Studio wypełnione ludźmi, którzy przyszli wyłącznie posłuchać tej drugiej i nie bardzo zwracali uwagę na to, co się dzieje na scenie. Po trzech piosenkach Pauli i Karola wszyscy już falowali w rytm Paulowych skrzypiec, a gdy zespół zszedł, zamiast krzyczeć poprzednie „Brodkaaa! Dawać Brodkę!”, krzyczeli „Paula i Karoool!” i „Jeszcze, jeszcze!”.

Reklamy

2 thoughts on “PŁYTA: Paula i Karol "Whole again"

Podziel się swoim zdaniem.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s