KSIĄŻKA: Małgorzata Musierowicz "McDusia"




Jeżycjada wraca. A ja poczułam dystans. Pierwszy taki tom. Mało w nim borejkowego ciepła. Raczej zimno tutaj. Trudno wniknąć w tę książkę i się zapomnieć. Dużo ładnych słów, mój cytatnik się cieszy, ale to jakoś nie pomaga. Nadzieją napełnia mnie za to ostatnia strona. Dwudziesty tom to Wnuczka do orzechów. Czyżby Łusia?

Przez ponad dwutygodniowy brak łączności ze światem narobiłam sobie zaległości. McDusię przeczytałam przecież zaraz po premierze, Larssona jeszcze przed 10 października, a na recenzję na blogu czekają jeszcze wyznania sprzątaczki, płyta-zaskakiwacz i Krakowsko-małopolskie pomagacze turystyczne. A już za tydzień Targi Książki w Krakowie!

Reklamy

7 thoughts on “KSIĄŻKA: Małgorzata Musierowicz "McDusia"

  1. Jestem ciekawa, kto będzie bohaterką kolejnej książki. O Łucji była „Sprężyna”, więc na razie chwała Bogu, akcja
    skupi się na kimś innym. Mila jest chyba za mała, więc fabuła musiałaby opowiadać o małżeństwie Schoppe. Mam nadzieję, że autorka postawi na którąś z córek Patrycji, dawno nic o nich nie słyszeliśmy. :D

  2. Perypetie Natalii był głównym tematem trzech książek pod rząd, więc właściwie to nie wiadomo, czy tym razem nie mogłaby być to Łucja. Bardzo ją lubię, dlatego nie miałabym nic przeciwko :)

  3. Tak, tak, ale Natalia ma dwóch synów. A o Łucji była „Sprężyna”! Stawiam na Milę albo którąś z córek Patrycji.

  4. Właśnie zobaczyłam, że jest już okładka i dziewczę na niej nie wygląda na Łucję. Nie potrafię jej nikomu przypisać, ale o Mili i córkach Patrycji bym sobie poczytała :)

Podziel się swoim zdaniem.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s