KSIĄŻKA: Aleksandra Jursza "No to w drogę! Tournee po polsku"

Bardzo miłym zaskoczeniem była dla mnie prośba pani Aleksandry o recenzję jej ebooka. Dla mnie to taki mój pierwszy raz :)

Cudze chwalicie, swego nie znacie. To zdanie pojawia się między stronami, ale przyszło mi do głowy już w momencie przeczytania tytułu. Uwielbiam podróżować, tak jak mnóstwo Polaków. A wciąż wybieramy odległe, nieznane (albo bardzo znane) kraje, zapominając, że Polska też jest piękna! Przypomnieli mi o tym rok temu państwo Kobusowie na Dwóch Brzegach, przypomniała teraz pani Agnieszka. Aż zapragnęłam zapakować plecak, wziąć tylko garstkę pieniędzy, umówić noclegi u znajomych albo na couchsurfingu i zwiedzić Polskę wzdłuż i wszerz. Choć zjeździłam już nasz kraj w dużej mierze, nigdy na przykład nie byłam na zachodzie. Ciągle brakuje mi Poznania, Zielonej Góry, Szczecina na mapie miejsc odwiedzonych. I już wiem, że zmienię to w następne wakacje.

W ebooku, niestety, pojawia się mnóstwo błędów gramatycznych, stylistycznych, składniowych, literówek, co utrudnia czytanie. Nie przeczę, że i do mnie czasem można się przyczepić. Ale dla mnie książka to pewnego rodzaju sacrum – nie może mieć błędów i już. Dlatego też często drażniło mnie bardzo potoczne słownictwo (np. zadupie, żal.pl, lol) i mylone nazwy własne (jak np. Zalew Zambrzycki zamiast Zemborzycki), Mam świadomość, że ebook ten powstał z zapisków blogowych. Można było jednak dokonać korekty i tym samym udoskonalić książkę. Brakowało też zdjęć – przez Bibliotekę Poznaj Świat przyzwyczaiłam się do ich dużej ilości w książkach podróżniczych, a tu znalazłam zaledwie kilkanaście.

Nie mniej jednak, No to w drogę! Tournee po polsku daje kopa i nastraja pozytywnie. Z ebooka bije optymizm i radość. Skoro te wyprawy dały autorce tyle szczęścia, to może i nam dadzą?

Ebook do kupienia tutaj.

Chciałabym także zaznaczyć, że był to mój pierwszy w życiu przeczytany ebook. Nie posiadam czytnika, a czytanie na komputerze mnie bardzo męczy. Jednak dałam radę i jestem z siebie dumna :) Wszystko dzięki komputerowemu czytnikowi Kindle’a, który bardzo ułatwia czytanie, pozwala na użycie zakładki, zakreślacza, a jak trzeba to nawet i słownika. Dobra robota, Kundelku!

Reklamy

Podziel się swoim zdaniem.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s